
Książka Beresia i Burnetki opisuje historię elit. Wszystkim, którzy się za nie uważają i do nich aspirują z pewnością spodoba się rozdział zatytułowany „Rok 2007: przeciwko IV RP", do którego dołączona jest sylwetka Adama Michnika. Duch Adama unosi się nad tą hagiografią III RP. Nie chciałbym, żeby słowo „hagiografia" zabrzmiało ironicznie. Każde państwo, III RP też, potrzebuje swoich dziejopisów, swoich świeckich świętych, ponieważ chce umocnić się w świadomości społecznej. Nie wróżę tutaj III RP sukcesu z powodów wyżej opisanych.
Polska dzisiejsza nie jest w pełni krajem dla Polaków, a często jest przeciwko Polakom. Nie chodzi mi tylko o codzienną udrękę obywatela z rzeszą tępawych funkcjonariuszy tego państwa i masą głupich przepisów. Chodzi o zwykłe poczucie, że jestem tu u siebie, że to państwo jest po mojej stronie, że w razie potrzeby stanie w mojej obronie, tak samo jak ja jestem gotów stanąć w obronie mojego państwa. Zamiast takiego, koniecznego dla istnienia państwa, wzajemnego zaufania Polak codziennie widzi twarze, a raczej gęby, które mówią mu jaki ma być i co ma myśleć. Zabawne przy tym, że w role autorytetów równie ochoczo wcielają się profesorowie typu Bartoszewski, jak i celebryci w rodzaju Marcina Mellera, redaktora kolorowego pisemka dla panów. Meller z przejęciem mówi o tym, „że dzień klęski PiS wrył mu się w pamięć równie dobrze, jak chwila, kiedy latem 1989 roku uwierzył w zwycięstwo „Solidarności" nad komunistami" - i doskonale wpisuje się w projekt tej osobliwej hagiografii.
W gruncie rzeczy książka Beresia i Burnetki jest pożyteczna. Pokazuje jak ułomnym, słabowitym i skłamanym tworem jest III RP, państwo ufundowane na towarzyskich sympatiach i antypatiach pewnej wąskiej grupy ludzi. Pewnie autorzy nie zdają sobie z tego sprawy, ale walnie przyczynili się do kompromitacji tego projektu politycznego.
Na koniec wrócę jeszcze do tytułu. Ta zbitka „20latRP.pl" dziwnie kojarzy mi się z PRL. Ale może tak już mam, urodzony za Gierka, że wszystko mi się z tym g... kojarzy.
sobota, 13 marca 2010
Licznik odwiedzin: 167160
| « czerwiec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | |||||
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
Nie wierzę w polityczne cuda. Wierzę w politykę jako walkę o treść, nie o formę.

Nazywam się Jarosław Jakubowski. Urodziłem się 6 marca 1974 roku w Bydgoszczy. Jestem absolwentem tamtejszego VI LO. Studiowałem budownictwo i politologię. Pracuję jako dziennikarz. Wydałem siedem książek z wierszami: "Wada wymowy", "Kamyki", "Marta", "Wyznania ulicznego sprzedawcy owoców", "Wszyscy obecni", "Pseudo", "Ojcostych". Za "Pseudo" dostałem Złotą Strzałę Łuczniczki - nagrodę za Bydgoską Książkę Roku 2007. Ostatnio opublikowałem pierwszą książkę prozatorską pt. "Slajdy". W 2007 roku Laboratorium Dramatu Tadeusza Słobodzianka zorganizowało czytanie mojej debiutanckiej sztuki pt. "Dom matki", w roku 2010 moja sztuka pt. "Życie" zdobyła I nagrodę w konkursie łódzkiego Teatru Powszechnego na polską komedię współczesną. Jestem współpracownikiem dwumiesięcznika literackiego "Topos". Należę do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Od stycznia 2009 kieruję bydgoskim oddziałem SPP. Mieszkam w Koronowie.